Archiwum: ‘Wpisy główne’ Category
W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków duszpasterskich, pasjonował się hodowlą drobiu. Któregoś dnia księdzu zginął kogut. Początkowo myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się i doszedł do wniosku, że mu ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wyjścia, ksiądz ich powstrzymał i przemówił:
-
Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia. (W tym miejscu należy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale może też oznaczać męskiego członka).
-
Chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta? Wszyscy mężczyźni wstali.
-
Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział koguta? Wszystkie kobiety wstały.
-
Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej, kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy? Połowa kobiet wstała.
-
Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział ostatnio mojego koguta?
Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista…
|
Kategoria: ( Wpisy główne) Autror: Michal Data: 28 marca 2011
Wbrew wszystkiemu co mówiłem na przestrzeni lat lubię małe dzieci. Naprawdę, naprawdę lubię. Ale nie lubię ich przez wydłużony okres czasu, mogę przebywać z nimi godzinkę dwie. Ale gdy minie ten okres czuję że muszę stamtąd jak najszybciej wyp… Powodem dla którego piszę ten tekst jest mała persona z którą musiałem spędzić cały weekend. CAŁY!!! Całe dni spędziłem oczekując przerażającego odgłosu “WUJEK!!!, WUJEK!!!, WUJEK!!!”, cały tydzień!. Wyobrażacie to sobie? I musiałem latać jak pszczółka, kolorować zwierzątka i oczywiście sprzątać potem cały ten burdel. Wujek to wujek tamto :[. Ale ty się wujek rzucaj! Wujek pszczółka inaczej robi. Jak gdybym wiedział jak robią owady :/ Z początku było fajnie ale po godzinie byłem zmęczony po całym dniu prosiłem by poszła w końcu spać. A z tym jest nie mały problem. Małe dzieci nie chodzą spać jak normalni ludzie chodzą spać mniej więcej tak jak ja czyli kiedy sobie zachcą. Na szczęście dzisiaj poniedziałek i mogę w końcu odetchnąć z ulgą przynajmniej na troszkę taką maleńką.
|
Kategoria: ( Wpisy główne) Autror: Michal Data: 24 marca 2011
Nie macie czasami wrażenia, że pogoda no dobra wasze zdrowie płata wam figle? W moim przypadku objawia się to tym, że rozchorowałem się na wiosnę co mnie niezwykle irytuje. Cały tydzień latam nie dość, że zakatarzony to jeszcze obolały zmęczony i wykończony i przemęczony i gówno was to obchodzi jak ja się czuję Nie tylko ja mam dzisiaj przygnębiający nastrój po drodze do pracy spotkałem czy też widziałem pewne dwie rozryczane kobiety biadulące nad władnym losem “ale spytaj go porozmawiaj z nim nie może cię tak okłamywać”? Też się śmiejecie jak widzicie takie sytuacje? Nie? Kłamliwe dupki… Takie sytuacje z perspektywy trzeciej osoby są zabawne, jakby przerysowane ze stereotypowych sytuacji z pewną domieszką absurdu i jakiejś nierealności tej sytuacji. Nie od dzisiaj wiadomo że komizm sytuacyjny jest najlepszym sposobem na rozerwanie się(pomijam komizm wynikający z absurdu skojarzeń ). Miałem opowiedzieć jakiś dowcip ale żaden nie przychodzi mi do głowy zresztą to nie istotne dowcipy są głupie. Nawet te o blondynkach. Życzcie mi zdrowia.
|
Kategoria: ( Wpisy główne) Autror: młodszy programista Data: 24 marca 2011
Dzisiaj rano przyszedłem do pracy i z powodu nawału pracy wziąłem się od razu do pracy. Gdzieś po godzinie czasu przyszła Marta dwa bo Marta jeden to siedzi w gabinecie prezesa. Marta dwa miała na sobie, krótką spódniczkę co kompletnie mnie zdezorganizowało. Nie lubię jak Marta dwa chodzi w krótkich spódniczkach, wole jak chodzi w spodniach bo wtedy tak nie rozprasza i ja bardziej mogę się skoncentrować nadpisaniem skryptów w php. To całkiem nie znaczy, że jestem zboczony jak zapewne myśli część firmowej załogi, a może cała ekipa firmowa myśli, że w głowie mam tylko sex. Marta przychodząc w kusych spódniczkach podnosi mi ciśnienie tętnicze, co chyba wpływa nie korzystnie na moje zdrowie. Więc dlatego bym wolał, żeby przychodziła w spodniach a jeśli ma przychodzić w mini tak jak dzisiaj na przykład to niech lepiej wcale do nas nie przychodzi. Można też zadać pytanie czy ona nie ma innych zajęć jak tylko u nas prawie ciągle przebywa. Ja przez Martę dwa i jej krótką spódniczkę spaliłem dwa papierosy z rzędu. To też wpłynęło nie korzystnie na moje zdrowie.
|
Kategoria: ( Wpisy główne) Autror: Lukasz Data: 21 marca 2011
Witam dziś sobie przedstawię dalsze rozważania psychoanalityczne i podprogowe na temat tak zwanego maniactwa World of Warcraft, a w skrócie wow. Jak wspomniałem we wcześniejszym artykule na temat tej gry opowiedziałem, a raczej opisałem bo jak to można coś opowiedzieć skoro się piszę. Opowiedzieć to można za pomocą mowy, ust drugiemu człowiekowi, a nie opowiedzieć za pomocą tekstu pisanego. Bo jak tekst pisany ma coś opowiedzieć skoro to nie jest żywy organizm. Można w nim tylko opisać jakieś zdarzenia, które miały miejsce i takie tam. Bardzi to mnie irytuję jak ludzie, podam przykład. Dwóch kolegów pisze sobie cos tam za pomocą np. gg i jeden wyskakuję z takim tekstem ty Maciek słuchaj zaraz ci opowiem dobry kawał. Opowie koledze kawał przez komunikator gg, opowie albo słuchaj . To jest takie irytujące. Chyba każdy już wie o co chodzi więc nie będą już przedłużać. O jale się rozpisałem chyba już nic dziś nie napisze to tej grze online. No trudno może innym razem. Bądźcie cierpliwi już wkrótce coś wam opowiem…
|
Kategoria: ( Wpisy główne) Autror: Michal Data: 21 marca 2011
Dzisiaj jest dzień wielkie ściepy wcale nie dlatego że kręciłem kolegę z pracy na zielone ludziki chodzące po centrum miasta, ale dlatego że dzisiaj jest pierwszy dzień wiosny… Ściema!!! Wiosna już jest dawno i każdy głupi i mądry o tym wie. Nie ma sensu sobie wmawiać że teraz nastąpiła wiosna kalendarzowa bo coś takiego w ogóle nie istnieje. To kolejny z tworów naszej chorej biurokracji. Wiosna zaczyna się wtedy kiedy ma się zacząć co roku w innym okresie, no dobra zazwyczaj czasami może nastać z roku na roku w tym samym dniu tej samej porze dnia tej samej godzinie tej samej minucie tej samej sekundzie i tym samym mignięciu oka. Jeśli ktokolwiek dostrzega jakąkolwiek potrzebę zmiany kalendarzowych pór roku albo co gorsza(O NA BOGA!!!) zmiany czasu z letniego na zimowy to oznacza że za mało pacnął się młotkiem za młodu. Albo został indoktrynowany przez obrośnięty mitem(mitami(mityczny)) system(cholera wie co to znaczy). A więc kończąc wywód wiosna jest już dawno i basta! Jedyny dzień który można dzisiaj obchodzić to dzień wagarowicza najlepiej go obchodzić robiąc sobie wagary od wagarów…
|
Kategoria: ( Wpisy główne) Autror: Michal Data: 15 marca 2011
Niech was nie zmyli dzisiejsza pochmurna pogoda, ani moje wcześniejsze posty o tym że do wiosny daleko. Ogłaszam wszem i wobec że pora roku wiosna nadeszła. Wszystkie znaki na ziemi i niebie i pod ziemią i nad niebem na to wskazują. Wiosna już się nie zbliża… ONA NASTAŁA! A działo się to tak była zima w zimę jak zwykle zimno na co wskazuje sama nazwa. Leci sobie zima dzień po dniu. Co ciekawe może nie wszyscy zauważyli ale z biegiem dni było coraz cieplej, fascynujące nieprawdaż? I robi się tak cieplej i cieplej i cieplej aż tu nagle wychodzi sobie Szanowny aka Wielmożny Pan Michał na spacerek. Na spacerku przestawia lewą stopkę za prawą i na odwrót a może lepiej powiedzieć że tak w kółko tzn cyklicznie. Po wymachach kończynami dolnymi widzi(pardon dostrzega) trzy młode kobiety nic w tym niezwykłego gdyby nie to że jedna z nich widząc go(pardon dostrzegając go) zmienia o niewielki kąt kierunek swojego chodu wprost na jego bark. Oczywiście czujny (Wyliczcie jego wszystkie tytuły) Pan Michał wykonał unik oczywiście tylko dlatego żeby biedaczki nie zabić przypadkiem. Niemniej po tym zdarzeniu był już pewien wiosna nadeszła..
Fajnie nie?
|
Dzisiaj jest środa, ale nie taka zwyczajna że z ucieszoną buźką można polatać w środku tygodnia. Dzisiaj jest taka gorsza nie wiedząc specjalnie czemu ale zdarzają się mi dzisiaj same problemy. Ba, pół problemu jakbym tylko ja tak miał. Chociażby taka sytuacja chwilowego spadu napięcia która się dzisiaj nam przytrafiła. Mi oraz koledze uciekł czasochłonny trud pracy co prawda nie taki wielki znam magiczny zestaw znaków control s. Ale to i tak nie wszystko wprowadzając poprawkę do jednego projektu zauważyłem że trzeba załatać 2 kolejna ale co prawda szybko się z tym uwinąłem. Problem pojawił się przy kolejnej zabawce którą konstruuję. A cóż to był za problem? Okropny który potrafi zwalić z nóg dorosłego byka. Brednia to były dwa problemy i każdy potrafił zwalić z nóg dorosłego byka. Pierwszy to zapomnienie dodania prostego nawiasu okrągłego okalającego kilka wyrażeń. Kolejnym jest podanie nazwy pliku bez apostrofów. A jest i trzeci błąd też zwala …. no może koziołka. Błędna nazwa zmiennych….
Czy to nie jest środa popie…
|
Dzisiaj opowiem wam historię o moim niezwykle pracowitym koledze z pracy. Jacusiu pracusiu :). Dzisiaj w przerwie między jedną linijką kodu a drugą postanowił że nie będzie bezczynnie wcinał kanapek i wypowiedział słowa które zostaną zapamiętane na wieki przez przyszłe pokolenia “a co sie będę się tak obijał jak michał pozmywam podłogę na balkonie” :). Żeby było śmieszniej balkon jest oczywiście nieodaszony i na samej górze więc najbliższy (który ma spaść w piątek) wszystko by pozmywał. Pomijam oczywiście jakikolwiek sens sprzątania balkonu. Oczywiście nie odznaczał się czystością był upaćkany brudem jak to zwykle bywa po zimie. Mój drogi kolega jednak nie brał chyba takiej argumentacji zabardzo pod uwagę. Ucieszony pozmywał mopem po czym usiadł pisać swoje dzieło. Chwilkę później w tej historii zjawiam się ja. Moje zdanie o sprzątaniu można podsumować krótkim cytatem “Geniusz panuje na chaaosem głupcy muszą sprzątać”. Więc ja w tej historii idę się dotlenić jak domyślacie się na balkon. Po powrocie pracuś jacuś informuje mnie że jak ja się tak obijam to niech przynajmniej nie psuję pracy innych i niech nie wchodzę na balkon i zapalę w przejściu żebym mu nie pobrudził podłogi na balkonie.
Czy ja naprawdę niszczę czyjąś ciężką pracę?
Wszystki dane personalne użyte w tym tekście zostały zmienione w celu uniemożliwienia ich identyfikacji.
|
Kategoria: ( Wpisy główne) Autror: młodszy programista Data: 7 marca 2011
Z powodu wolnego internetu pracę nad projektem toczą się nie co woniej niż by się toczyły przy szybkim internecie. Z powodu wolnego internetu tak pulsuje we mnie napięcie emocjonalne, że co chwila muszę albo na balkon zapalić papierosa albo co chwila muszę do łazienki zrobić siusiu. Projekt testuje w tej chwili na ie7 gdzie jest problem z ułożeniem cssów. Używam systemu operacyjnego linux gdzie nie mam tej głupiej przeglądarki ie. IE zainstalowałem przez program vine to znaczy przez emulator windowsowy. Za pomocą programu wine można instalować różne programy windowsowe i je odpalać. Trzeba zadbać o jak najnowszą wersję tego programu aby móc instalować najnowsze programy Microsoftu. Jest taki filmik na youtube, że dwóch gości pokazuje co maja na swoich laptopach jeden się przedstawia jako Mircosoft a drugi jako Mac os i jeden się przed drugim przechwala a przy chodzi laska z laptopem i się przedstawia Hi I’m Linux i ich wszystkich gasi. Filmik obrazuje wyższość systemu operacyjnego linux na windowsem i macosem.
Można powiedzieć, że windows jest dla zwykłych użytkowników i dla giercmanów natomiast linux jest dla profesjonalistów i programistów.
|
|
|
|