strona glowna

Archiwum: ‘Fryzjer’ Category

     Z pewnością przeżyła to niejedna osoba – łzy, złość, ukrywanie głowy pod czapką. O czym mowa ? O nieudanej wizycie u fryzjera ! Koszmar…

Tak myślę, że to głównie brak porozumienia między klientem a fryzjerem jest najczęstszą przyczyną fryzjerskiej klapy. Każdy chciałby tego uniknąć, ale jak ?

Przed wizytą u fryzjera trzeba się solidnie przygotować. Może i to śmieszne, ale pomoże uniknąć ewentualnych łez. A takim przykładem może być na początek - mała próba w wirtualnym salonie fryzjerskim:)  Takie fryzury wyglądają trochę sztucznie, ale na pewno pomogą nabrać ogólnego rozeznania.

Jak ochronić się przed fryzjerskim pomyłkami ?

Do podcięcia włosów należałoby pokazać rękami konkretnie do jakiej długości. To salon fryzjerski i matematyka raczej tam nie obowiązuje. Bo dla nas 2 cm końcówek, to 12 cm pięknych włosów dla fryzjera… A myślę, że język gestów będzie bardziej zrozumiały.

Albo przychodzi się do fryzjera i prosi się o prostą grzywkę, a fryzjer na to, że taka nie pasuje i lepiej na ukos –  sięga po nożyczki… Kurde nie ! Chcę mieć grzywkę prostą, to chcę prostą i już. W końcu przychodzę do fryzjera, a nie do stylisty, który ma za zadanie sam dobrać lepszą fryzurę…

Farbowanie włosów… Czy dokładne określenie koloru wystarczy ? Nie byłabym taka pewna. Dlatego też metoda przynoszenia ze sobą wydrukowanego zdjęcia z wymarzoną fryzurą jest sprawdzona.

Niestety większość fryzjerów nie stara się o klientów, zamiast doszkalać się, mają jeden opanowany styl obcinania włosów, jeden styl uczesania…

Czasami po takiej nie udanej wizycie bierze na przemyślenia „czy tylko ja mam takiego pecha, że trafiam na fryzjerów-niszczycieli ?” . A później ewentualna kolejna wizyta i zmartwienie, czy włosy wyjdą żywe z salonu…

Przez to wszystko wydaję mi się, że fryzjerami zostają osoby bez „iskry Bożej” ( bez poczucia estetyki, umiejętności..). Ale i zdarzają się fryzjerzy z dobrym gustem itp., ale to już wyjątki, i w sumie za tą „normalność” trzeba słono zapłacić.

A i jeszcze pozostali to chyba absolwenci zasadniczych szkół zawodowych, którzy „z przynależną ich środowisku wrażliwością traktują klientów”…