Niestety tak nie jest, gdyż właśnie wróciłem z upragnionego urlopu. Oczywiście lubię swoją pracę, ale nic nie zastąpi piaszczystej plaży i płynącego strumieniami zimnego browarka. Trzeba teraz odnaleźć się w rzeczywistości i wpaść w harmonijny rytm pracy. Może być ciężko, choć założenie urlopowe było inne. Brak obowiązków miał wyzwolić we mnie nieodkryte dotychczas pokłady energii. Najbliższe dni pokażą czy tak się stanie…