strona glowna
Kategoria: (Jedzenie, dzieci) Autor: Andrzej Data 27 maja 2011

Zdarza się, że twoje dziecko grymasi, gdy próbujesz nakarmić je kompozycją kolorowych warzyw? Okazuje się, że jest na to łatwy sposób. Zbawienne może się wówczas okazać przypisywanie jakiś wyszukanych, finezyjnych nazw dla zwykłych warzyw. To co pobudza wyobraźnię, wzmaga także apetyt. „Brokułowe drzewo dinozaurów” czy „ Kosmiczna marchewka z planety Kubusia” to tylko niektóre z tworów bujnej wyobraźni. Nadawanie nazw potrawom sprawia, że dzieci chętniej po nie sięgają, nawet w późniejszym okresie. Stymulowane jest to podświadomością i przyjemnymi wspomnieniami towarzyszącymi kolejnym posiłkom. Wena i pomysłowość jest tu czynnikiem decydującym w drodze do sukcesu.

Musisz byą zalogowany aby komentowaą.