strona glowna
Kategoria: (pogoda) Autor: Andrzej Data 5 maja 2011

 

Upragniona i długo oczekiwana majówka minęła w miłym gronie – cieszącym się słoneczną pogodą i nie kończącym się piwem. Idealna okazja na grilla i inne zajęcia plenerowe. Po kilku dniach baletu postanowiłem, że ostatni dzień poświęcę na odpoczynek i delikatną segregację ubrań z kolekcji zimowej. Wszystkie czapki, szale, kurtka i ciepłe bluzy wylądowały na strychu. Wieczorem, zanim położyłem się spać przygotowałem ubrania, które założę do pracy. W zestawie znalazły się krótkie śtruksowe spodenki z kiermasza, granatowa koszulka i bielizna. Noc minęła niezwykle spokojnie. O dziwo nie nękały mnie żadne zjawy, spędzające coraz częściej sen z moich powiek. Poranek był już jednak gorszy. Spojrzałem za okno, a tam śnieżyca na całego. Takich płatów mogłaby pozazdrościć nawet zaawansowana zima. Temperatura oscylująca w granicach 4 stopni. Tragedia… Trzeba było znowu lecieć na strych i przebierać w cieplejszych kufajkach. Ciekawe co nas jeszcze zaskoczy w najbliższym okresie? Weny brak jak pogody… Pozdrawiam!

Musisz byą zalogowany aby komentowaą.