strona glowna
Kategoria: (święta) Autor: Andrzej Data 27 kwietnia 2011

Pewnie wiele osób, tak jak ja co roku wmawia sobie, że w Święta odpocznie, wybudzą się w nim jakieś refleksje, będzie to czas, by pogodzić się z jakimś zwaśnionym członkiem rodziny. Na postanowieniach z reguły pozostaje. Wymarzony odpoczynek kończy się lataniem po sklepach, obżarstwem przy stole i „kacem gigantem”, dającym o sobie znać nawet po kilku dniach od przyjęcia świątecznego. Ciężko wrócić do pierwotnej formy. Efekty kompulsywnego objadania dokuczają żołądkowi przez długi czas. Nieregularny sen (czyt. brak snu) spowodowany „trans fazą” poalkoholową wyciąga z człowieka resztki sił, co w połączeniu z dużą dawką bigosu i innych uginających stół potraw wyprowadza z równowagi nawet najodporniejszy organizm. Minęły już dwa dni od rodzinnej schadzki, a w mych uszach dalej brzmi stryjka donośne „panno Walerciu czarną masz…” i tego typu przyśpiewki…

Musisz byą zalogowany aby komentowaą.