strona glowna
Kategoria: (Wpisy główne) Autor: młodszy programista Data 30 marca 2011

Dzisiaj do firmy przyszła Marta dwa. Miała na sobie, krótką spódniczkę. I co ja mam myśleć o tym, czy ona tą krótką spódniczkę założyła specjalnie, żeby mi wzrosło ciśnienie czy też po prostu zapomniała, o tym co pisałem z jednych wcześniejszych artykułów. Ty razem Marta miała na sobie całe rajstopy a nie tak jak w poprzednich, że poszło jej oczko. Można powiedzieć, że Marta to taka trochę intrygantka, bo chodzi i intryguje. Nie żałuje, że pracuję jako programista i ze swojej strony, współczuje grafikowi, mojemu koledze z pracy, który sam musi Martę dwa często i gęsto zadowalać. Mogę tylko się domyślać, ze te zadowolenia Marty mają tylko jedną stronę – to znaczy bez obopólnego zadowolenia obu stron. Ach ten grafik ma przerąbaną pracę z tą naszą Martą dwa oczywiście nie należy mylić z Martą jeden, która siedzi w gabinecie obok. Cieszy mnie fakt, że Marta dwa nie musi niczego drukować, bo wtedy ja bym musiał Martę zaspokajać. Co mi się nie uśmiecha bo to jest satysfakcja tylko jednostronna a nie jak wcześniej pisałem obopólna.

Musisz byą zalogowany aby komentowaą.