strona glowna
Kategoria: (Blogi, Inne, Pozostałe, Straszne) Autor: Lukasz Data 11 marca 2011

Pewnie wielu ludzi mam ten problem, który opisze w dzisiejszym poemacie. A mianowicie chodzi mi o prace w piątek tak około godziny 16.00,a nawet później, gdy trzeba się jeszcze troszeczkę się wysilić przed weekendem. Macie jakiś pomysł ? Jak to pokonać, ominąć, zdezintegrować, zastrzelić, udusić, poćwiartować, rozproszyć, zniszczyć, zadeptać, zmiażdżyć, uśpić, zaćpać, wysadzić w powietrze, spalić, zamrozić, sprawić aby wyparowało, zamieść pod dywan, wyrzucić do kosza, wyrzucić na śmietnik, przejechać po tym walcem, oskalpować, zamknąć w żelaznej dziewicy, torturować, powiesić, przejechać po tym pociągiem, apotem czołgiem, betoniarko, walcem, kombajnem, traktorem, koparko, autobusem, autobusem z pasażerami, autobusem z grubymi pasażerami, motorem, rowerem, skuterem i wózkiem dla dzieci. Można również jakoś znaleźć cierpliwość i samozaparcie i jakoś to porostu wysiedzieć. No chyba, że macie jakieś inne pomysły chętnie poczytam jakie. Więc czekam pomóżcie. Wasz nieznajomy i opuszczony.

Musisz byą zalogowany aby komentowaą.