strona glowna
Kategoria: (Zdrowie) Autor: Lukasz Data 4 marca 2011

Tak to jest prawda astmatycy sportowcy i ich trenerzy chcą zwiększenia dopuszczalnej dawki leków twierdząc, że jest nie wystarczająca. Przypomnę tylko, iż tzw. “leki na astmę” to najzwyklejsze dopalacze dla sportowców. I wierz tu człowieku w uczciwą rywalizację. Normalny sportowiec ciężką trenuję  poświęcając na to mnóstwo czasu i wysiłku. Wypracowywana jest  w ten sposób forma. To dzięki niej sportsmen osiąga sukcesy. Jedni zawodnicy mają lepszą formę od innych i dzięki temu mogą zajść wyżej. To jest jak w życiu czasem lepiej czasem gorzej. Czasami jednak ludzie kombinują jak to dużo zyskać minimalnym kosztem. Tym właśnie jest nagła epidemia astmy wśród zawodniczek biegów narciarskich, a szczególnie pewnej ekipy ze Skandynawii. I jak tu nasza biedna Justynka ma sobie poradzić z tym problemem, gdy na ostatnim kilometrze biegu sapie na szalona, a rywalki mkną jak by to była mała przebieżka ? Kobiety chore na astmę dają radę przebiec w nartach, na mrozie 30 km ? Astmę ? Będziemy szczerzy  to jest bardzo mało prawdopodobne może wręcz niemożliwe. Współczesna medycyna jednak działa cuda i oto mamy astmatyczki zdobywają złote medale na mistrzostwach świata pozostawiać w tyle wiele “zdrowych”  rywalek. Jedynie nasza Justynka daję jeszcze tako jako radę.a le to i dla niej czasami za dużo. Mimo wszystko chcą jeszcze zwiększenia dawek leków bo jest za mało, nie wystarcza. Tylko wtedy czekać na nagłą lawinę nowych “astmatycznych rekordów świata”. Zabrać dopalacze i na paraolimpiadę wysłać, niech tam się wykażą, a nie niszczyć uczciwą i ciężką pracę prawdziwych sportowców.

Musisz byą zalogowany aby komentowaą.